Woda

Woda jako najbardziej ruchliwy element środowiska przyrodniczego, bierze udział w nieustannym krążeniu pomiędzy atmosferą, wodami śródlądowymi i oceanicznymi litosferą oraz biosferą. Jest ona niezbędna do rozwoju wszelkich form życia i przerwanie jej obiegu oznacza śmierć. Los wszystkich organizmów w tym człowieka jest nierozerwalnie związany z losem wody w przyrodzie.

Z uwagi na ochronę środowiska przyrodniczego można mówić o narażeniu zasobów wodnych na niekorzystne zmiany ich jakości, które mogą zachodzić na różnych etapach cyklu hydrogeologicznego, co prowadzi do zubożenia zasobów wodnych i ograniczeń w ich wykorzystaniu. Uwzględniając to należy omówić istotę problemu jakim są ścieki.

Problem ścieków należy omówić zarówno w ujęciu ilościowym jak i jakościowy. Zaczynając od ilościowego ujęcia.

Każdy człowiek wytwarza odpady bezpośrednio i pośrednio. Produkcja bezpośrednia ma miejsce w gospodarstwie domowym. Odpady zawierają wydzieliny ciała, resztki żywności, jak i inne zanieczyszczenia związane z prowadzeniem gospodarstwa. Produkcja pośrednia obejmuje zanieczyszczenia, które pochodzą z przemysłu i pozostałych instytucji odpowiedzialnych za zaopatrzenie mieszkańców. Jako ostatnie pośrednie źródło należy wymienić zanieczyszczenia, które są wytwarzane w rolnictwie. W systemach o dobrze zorganizowanym lub jeszcze naturalnym rolnictwie odpady takie wprowadzane są z powrotem do naturalnej przemiany materii.

W systemach o mocno zindustrializowanym rolnictwie (np. masowy chów kur, czy masowy chów bydła lub świń) powstają lokalne problemy, które dają się rozwiązać tylko za pomocą działań technologicznych. Dużym sezonowym potencjałem odpadowym charakteryzuje się też fermentacja paszy (kiszonka) i sezonowe przetwórstwo żywności. Zadaniem technologii musi być lokalne zatrzymanie i utylizacja możliwie dużej części zanieczyszczeń, ą nie spłukanie ich z miejsc z pomocą wody z miejsc zasiedlonych i miejsc produkcji.

W ujęciu jakościowym ścieki zawierają substancje, które mogą być zużytkowane w biologicznym krążeniu materii. Są to związki, które powstają same jako skutek biologicznych reakcji, albo jako syntetyczne produkty odpowiadające charakterystycznym cechom naturalnych substancji. Chodzi tutaj zwłaszcza o tłuszcze węglowodany i białka i związki im pokrewne. Biologiczne procesy oczyszczania ścieków zgodnie ze swoją naturą są w stanie przekształcić takie substancje i w ten sposób oddzielić je ze ścieków. Do tego dochodzi duża ilość syntetycznych substancji, które nie zostają wcale rozłożone przez organizmy, albo są rozkładalne bardzo słabo. Niektóre substancje oddziałują też na żyjące organizmy toksycznie. Obok związków organicznych przemysł dostarcza głównie substancji nieorganicznych, z których przede wszystkim metale ciężkie mogą mieć niekorzystny wpływ. Tego typu związki hamują biologiczne procesy oczyszczania ścieków i ograniczają ich skuteczność. Dlatego też wymagana jest odpowiednia strategia w celu ochrony biologicznego procesu oczyszczania.

W warunkach silnego zanieczyszczenia ścieki mogą być przyczyną znacznych uciążliwości dla otoczenia (zapachy i wyziewy, zanik roślinności). Zanieczyszczenie wód płynących może sięgać wielu kilometrów i może sumować się z innymi zrzutami zanieczyszczeń do tegoż odbiornika lub jego dopływów. Scieki lub zanieczyszczone wody powierzchniowe mogą przedostawać się do wód wgłębnych, powodując obniżenie ich wartości jako źródeł zaopatrzenia w wodę ludności i przemysłu. Zasięg zanieczyszczenia może być przy tym bardzo duży, a kierunek rozprzestrzeniania się trudny do przewidzenia.

Unieszkodliwianie ścieków, a tym samym zapobieganie ujemnym skutkom, które ścieki powodują w wodach naturalnych i w środowisku, polega na ich ujęciu w system kanałów zamkniętych i oczyszczaniu w zakresie zapewniającym utrzymanie właściwej czystości wód naturalnych, określonej ustawowo jako klasa czystości. Systemy oczyszczania ścieków pełnią w gospodarce taką samą rolę, jak nerki dla żywego organizmu. Są one instrumentami, które wewnątrz systemu oczyszczają i odprowadzają odpady. Można powiedzieć, że systemy oczyszczania są ostatnim ?filtrem?, przez który przechodzą odpady, zanim obciążą środowisko, jednocześnie są także integralną częścią systemu ekologicznego.

Podstawę oceny stanu zanieczyszczenia rzek stanowią:

wyniki badań jakości wód wykonanych przez wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska, pomiary wielkości przepływów rzek towarzyszące badaniom jakości wód, wykonane przez instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, metoda interpretacji wyników badań polegająca na założeniu, że w każdym przekroju pomiarowym istnieje odpowiednia zależność między stężeniem zanieczyszczeń i przepływem wody, dopuszczalne wielkości wskaźników śródlądowych wód powierzchniowych w poszczególnych klasach czystości, które zawarte zostały w rozporządzeniu Ministra Ochrony Srodowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 5 Xi 1991 r. (Dz. U. Nr 116. poz. 503).

Skutki zanieczyszczenia wód

Wszystkie większe rzeki Polski uległy już bardzo daleko posuniętej degradacji. W głównej naszej rzece - Wiśle istnieje niemal brak wód I i II klasy czystości. Wisła (z wyjątkiem odcinka źródłowego) prowadzi jedynie wody III klasy i wody nie objęte klasyfikacją. Ten stan rzeczy powoduje:

niemożność wykorzystania dużej ilości wody do celów gospodarczych, np. rolnictwa, a w znacznej mierze i przemysłu, stałe zanieczyszczenie wód Morza Bałtyckiego, co przyczyniło się np. do zamknięcia większości plaż w Zatoce Gdańskiej, niemożność wykorzystywania większości rzek do celów rekreacyjnych, wędkowania i uprawiania sportów wodnych, konieczność przeprowadzania częstych remontów urządzeń wodnych (mostów, śluz i kanałów) na skutek szybszych procesów korozyjnych, konieczność stosowania skomplikowanych zabiegów mających na celu uzdatnienie wody do celów konsumpcyjnych, mimo których nie zawsze udaje się uzyskać wodę pitną o odpowiednich parametrach.

Mimo powiększającego się deficytu wody w skali kraju coraz więcej wód płynących traci walory użyteczne. Stan jakości wód płynących systematycznie się pogarsza. Jeżeli istniejący stan rzeczy się utrzyma to można się spodziewać, że już w niedługim czasie zaniknie zupełnie I klasa wód, natomiast powiększy się znacznie udział wód III klasy i nie objętych klasyfikacją.

Polska należy do najuboższych w zasoby wodne krajów Europy. Ze względu na małe zasoby dyspozycyjne wód, niewielką możliwość ich magazynowania w zbiornikach retencyjnych (ok. 6 proc. przeciętnego rocznego odpływu) oraz duży stopień zanieczyszczenia w wielu rejonach kraju występują deficyty wody pitnej. W latach 1990-1996 pobór wody na potrzeby ludności i gospodarki narodowej zmniejszył się o 16 proc. i wynosił 12 km sześciennych. Jest to efekt spadku produkcji przemysłowej w wielu wodochłonnych zakładach, ale także oszczędniejszego gospodarowania wodą zarówno przez przemysł jak i przez ludność. Również w latach 1990-1996 zmalała ilość ścieków nie oczyszczanych, odprowadzanych do wód powierzchniowych, jak również uległa poprawie struktura oczyszczania ścieków na korzyść oczyszczania wyższego stopnia. W wymaganym stopniu (chemicznie, biologicznie i z podwyższonym usuwaniem biogenów) oczyszczono w 1996 roku ok. 48 proc. ścieków, w sposób niedostateczny (mechanicznie) 31 proc., zaś pozostałe 21 proc. (611 mln metrów sześc.) z ogólnej ilości ścieków, trafiło do rzek, jezior i bezpośrednio do Bałtyku bez żadnego oczyszczania. Pomimo, iż w latach 1990-1996 oddano do użytku ponad 2,4 tyś. oczyszczalni ścieków (bez przyzagrodowych), o łącznej przepustowości ok. 5,6 mln metrów sześc. na dobę, to jeszcze nie dysponuje nimi ponad połowa wodochłonnych zakładów przemysłowych i 181 (21 proc.) miast. O ile w krajach Europy Zachodniej z usług oczyszczalni korzysta ponad 90 proc. mieszkańców, to w Polsce jedynie 43 proc. (w miastach 66 proc., a na wsi, gdzie mieszka 38 proc. ludności kraju jedynie 4 proc.). Spośród 864 miast tylko 69 miało w końcu 1996 r, oczyszczalnie wysokoefektywne. umożliwiające 3-stopniowe oczyszczanie (tj. z redukcją biogenów w ściekach). W obiektach tych oczyszczono ok. 126 tys. metrów sześc. ścieków, co stanowi zaledwie 4,3 proc. ogólnej ilości ścieków wymagających oczyszczenia (w Europie Zachodniej wskaźnik ten waha się w granicach 50~90 proc.). Polskie rzeki na 84 proc. swoich długości są według kryterium bakteriologicznego wodami pozaklasowymi. Jedynie śladowe ilości (0,1 proc.) to wody I klasy czystości. Odrą płyną tylko wody pozaklasowe, a Wisłą wody III klasy (14 proc.) i pozaklasowe (86 proc.). Według łagodniejszego kryterium oceny czystości rzek - fizykochemicznego - udział wód klasy I wynosił 5 proc., a pozaklasowych 33 proc.

Dla Polski, kandydującej do Unii Europejskiej i przygotowującej długofalową koncepcję gospodarki wodnej, bardzo ważnym zadaniem powinno być opracowanie takiego systemu oceny jakości wód, uwzględniającym zjawiska hydrologiczne, fizyczne, fizykochemiczne i biologiczne, w którym najwyższą rangę stanowiłyby parametry biologiczne.

Czasu jest jednak na to niewiele. Zgodnie z harmonogramem ocena jakości wód ma być dokonana w ciągu najbliższej dekady, a osiągnięcie dobrej jakości wód jest planowane do roku 2010. Bez podjęcia szybkich działań cel ten w obecnej sytuacji wydaje się dla Polski nieosiągalny. co może pociągnąć za sobą poważne konsekwencje polityczne i ekonomiczne. Reasumując można stwierdzić, że największą i najpilniejszą potrzebą polskiej gospodarki rzecznej jest dokonanie oceny zasobów wód powierzchniowych w skali całego kraju jako podstawy wielozadaniowego planu, który będzie dostosowany do norm Unii Europejskiej.

Zrodlo: eszkola.pl





 

 

Valid XHTML 1.0 Transitional